Kolaborująca Holandia

Wczasach uporczywego wytykania Polsce rzekomych win z okresu II wojny światowej, z których Polacy mieliby się rozliczyć, warto przypomnieć jak z niemieckim totalitaryzmem „walczyły” inne europejskie państwa i narody. Pora na światło dzienne wyciągnąć garść niewygodnych prawd i faktów, ukazać historię, o której wielu chciałoby zapomnieć. A więc do dzieła!

Zjednoczone Prowincje

Tereny dzisiejszej Holandii, aż do XVI wieku znajdowały się w strefie wpływów sąsiednich potęg. W 1477 roku, wraz z ziemiami obecnej Belgii i Luksemburga, jako Niderlandy, przeszły pod panowanie Habsburgów, a od 1556 roku ich hiszpańskiej linii dynastycznej. Przemiany społeczno-gospodarcze oraz rozwój reformacji doprowadziły do wybuchu antyhiszpańskiego powstania w 1566 roku. Tak rozpoczął się, przerywany rozejmami, ponad 80 letni okres walk. W 1581 roku niderlandzcy powstańcy ogłosili oderwanie od Hiszpanii siedmiu prowincji północnych i utworzenia niezależnego państwa – Republiki Zjednoczonych Prowincji. Ostatecznie Hiszpanie pogodzili się z tą stratą dopiero w 1648 roku. Holandia tymczasem już w XVII wieku stała się największą potęgą morską i handlową Europy oraz imperium kolonialnym ze swoimi Kompaniami Wschodnioindyjską i Zachodnioindyjską. W kolejnych stuleciach wyścig o panowanie na morzach Holendrzy przegrali z Koroną Brytyjską, a w okresie rewolucji francuskiej znaleźli się pod zwierzchnictwem Francji. Katolicka Belgia, którą Holandii w 1815 roku przyznał kongres wiedeński, usamodzielniła się zaledwie 15 lat później. U progu XX wieku Holandia funkcjonowała jeszcze jako niewielkie mocarstwo kolonialne z posiadłościami w Indonezji, Gujanie oraz na Antylach. Na kontynencie znalazła się zaś pomiędzy trzema potęgami: Niemcami, Francją i Wielką Brytanią. W czasie I wojny światowej Holandia zachowała neutralność.

Anton Mussert przyjmuje defiladę holenderskich faszystów w Utrechcie, grudzień 1940 roku. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Niemiecka inwazja

Także po wybuchu II wojny światowej Holandia próbowała zachować status państwa neutralnego. Nie zapobiegło to niemieckiej inwazji na Niderlandy 10 maja 1940 roku. Na terytorium Holandii wtargnęły pancerne zagony Hitlera, a na tyłach broniącej się holenderskiej armii wylądowały niemieckie desanty. Rozkaz pojmania królowej Wilhelminy i jeśli ta odmówi współpracy z Rzeszą, wywiezienie jej do Niemiec, otrzymali niemieccy spadochroniarze. 14 maja ponad 50 niemieckich bombowców przeprowadziło nalot dywanowy na Rotterdam. Miasto zostało zrównane z ziemią. Zginęło prawie 1000 osób. Władze państwowe oraz królowa opuściły Holandię i uciekły do Wielkiej Brytanii. 14 maja 1940 roku głównodowodzący armią holenderską generał Henri Winkelman ogłosił przez radio kapitulację. Rozpoczynała się niemiecka okupacja.

Członkowie Ochotniczego Legionu Holenderskiego w Hadze w 1941 roku. Źródło: Netwerk Oorlogsbronnen on Flickr – a cooperation of Dutch institutes, Wikimedia Commons

Narodowosocjalistyczny Ruch Holenderski

Pierwsze faszystowskie partie polityczne zaczęły powstawać w Holandii już w dwudziestoleciu międzywojennym. W 1923 roku narodziła się faszystowska partia Verbond van Actualisten. Później pojawiły się kolejne mi.in. w 1931 roku Narodowo-Socjalistyczna Niderlandzka Partia Robotnicza (NSNAP), rok później – Powszechny Niderlandzki Związek Faszystów (ANFB), a w 1933 roku – Związek Odbudowy Narodowej (VNH). Wszystkie z wymienionych ugrupowań stanowiły margines holenderskiej sceny politycznej. Większe wpływy osiągnął jedynie Narodowosocjalistyczny Ruch Holenderski (NSB) założony w 1931 roku w Utrechcie z inicjatywy Antona Musserta – inżyniera melioracji i urzędnika okręgu wodnego. W wyborach samorządowych w 1935 roku NSB otrzymała prawie 300 tys. głosów co odpowiadało poparciu na poziomie niemal 8%. Było to jedyne znaczące osiągnięcie partii Musserta w dwudziestoleciu międzywojennym. W kolejnych latach radykalizacja ugrupowania spowodowała spadek poparcia i odpływ partyjnych działaczy. W warunkach pokoju faszystowskie partie nie osiągnęły wielkich sukcesów mimo, że były zauważalne na holenderskiej scenie politycznej. Sytuację miała zmienić dopiero naciągająca II wojna światowa.

Zjazd NSB w Utrechcie w 1941 roku. Źródło: W.F.M. Mol (Stapf Bilderdienst), Wikimedia Commons

Holandia Mussert’a

Wraz z ucieczką holenderskich władz bardzo szybko do głosu w Holandii doszły organizacje deklarujące chęć współpracy z niemieckim okupantem. Główną rolę w nowej rzeczywistości odegrać miał Narodowosocjalistyczny Ruch Holenderski. Jego przywódca Anton Mussert dążył do uzyskania stanowiska premiera oraz snuł plany budowy Wielkich Niderlandów, które rozciągałyby się od belgijskiej Flandrii z Brukselą, po francuskie Calais. Tak ukształtowane Niderlandy wchodziłyby w skład Związku Państw Germańskich, na czele z niemieckim Führerem – Adolfem Hitlerem. W grudniu 1941 roku Mussert złożył Hitlerowi przysięgę wierności, a ten uznał go za „przywódcę narodu niderlandzkiego”. NSB wsparte przez Niemców finansowo i ideologicznie rosło w siłę. W szczytowym momencie, w szeregach partii, znajdowało się około 100 tysięcy członków, a Anton Mussert przyjął tytuł Wodza Narodu. Odtąd Niemcy zaczęli jednak osłabiać jego pozycję, jednocześnie promując bardziej radykalnych i bezgranicznie oddanych działaczy NSB. W kontrze do Mussert’a coraz częściej stawały takie indywidua jak Rost van Tonningen – były urzędnik kolonialny i pracownik przedstawicielstwa Ligi Narodów w Wiedniu, antysemita, zwolennik wcielenia Holandii do Rzeszy, ochotnik do SS czy Henk Feldmeijer – organizator i dowódca niderlandzkiego SS.

Przywódca ruchu narodowo-socjalistycznego Holandii Anton Mussert (z lewej, pierwszy rząd) przed mauzoleum poległych hitlerowców. Widoczni m.in.: szef policji niemieckiej Heinrich Himmler (w środku, pierwszy rząd), minister Rzeszy Arthur Seyss-Inquart (z prawej, pierwszy rząd). Styczeń 1941 roku. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Holendrzy w SS

Już w 1940 roku zapadła decyzja o powołaniu do życia holenderskiej jednostki SS. Odtąd holenderscy i flamandzcy ochotnicy mogli służyć Niemcom w ramach odrębnego Niderlandzkiego SS (Nederlandsche SS), od listopada 1942 roku nazywanego Germańskim SS w Niderlandach. Na jego czele stanął wspomniany już Henk Feldmeijer. Inną kolaboracyjną jednostką wojskową był Ochotniczy Legion Holenderski. Został założony w lipcu 1941 roku i miał w swych szeregach gromadzić holenderskich ochotników na wojnę z ZSRR. Holendrzy walczyli głównie na Froncie Wschodnim gdzie toczyli krwawe walki z Armią Czerwoną m.in. pod Leningradem. Szacuje się, że przez wszystkie jednostki SS przewinęło się nawet 50 tys. Holendrów. Paramilitarną jednostką siejącą postrach na ulicach holenderskich miast były Oddziały Ochronne NSB (Weerbaarheidsafdeling). Odziani w czarne mundury faszystowscy bojówkarze atakowali przeciwników politycznych, zwalczali holenderski ruch oporu oraz prześladowali ludność pochodzenia żydowskiego.

Deportacja Żydów z Amsterdamu do obozu przejściowego Westerbork latem 1943 roku. Źródło: Stapf Bilderdienst, Wikimedia Commons

Zagłada holenderskich Żydów

Holandia okazała się państwem z najniższym odsetkiem ocalałych Żydów na zachodzie Europy. Niemieckiej okupacji nie przetrwało ponad 70% Holendrów pochodzenia żydowskiego. Twardą politykę antyżydowską prowadził Austriak Arthur Seyss-Inquart – komisarz Rzeszy w Holandii. Do zagłady Żydów w znacznym stopniu przyczyniła się też postawa holenderskiej administracji. Władze holenderskich gmin w poszczególnych prowincjach otrzymały polecenie przekazania Niemcom spisów mieszkańców żydowskiego pochodzenia. Rozkaz został sumiennie wykonany. Przy pomocy holenderskich urzędników, holenderskimi kolejami państwowymi, poprzez obóz przejściowy w Westerbork, do obozów koncentracyjnych wysłanych zostało ponad 100 tys. niderlandzkich Żydów. Nie należy zapomnieć jednak, że ogół społeczeństwa holenderskiego przyjął wobec prześladowań Żydów postawę co najmniej neutralną, a wielu Holendrów próbowało ratować swoich żydowskich sąsiadów. Holendrzy zajmują drugie po Polakach miejsce pod względem przyznanych nagród Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Symbolem zagłady holenderskiej społeczności żydowskiej stała się Anna Frank – kilkunastoletnia dziewczynka, która w swym pamiętniku opisała rzeczywistość niemieckiej okupacji.

Nasza wolność została bardzo ograniczona. Żydzi muszą nosić gwiazdę Dawida; Żydzi muszą oddać swoje rowery; Żydom nie wolno do tramwaju; Żydom nie wolno do auta, także do prywatnego; Żydzi mogą robić zakupy tylko od 15.00-17.00; Żydzi mogą chodzić wyłącznie do żydowskiego fryzjera; Żydom nie wolno być na ulicy od godziny 20.00 wieczorem do 6.00 rano; Żydom nie wolno przebywać w teatrach, kinach ani innych miejscach służących rozrywce; Żydom nie wolno wiosłować; Żydom nie wolno publicznie uprawiać żadnego sportu; Żydom nie wolno już siedzieć w swoim ogrodzie po godzinie ósmej wieczorem ani u znajomych; Żydom nie wolno przychodzić do domów chrześcijan; Żydzi muszą chodzić do żydowskich szkół i tym podobne. Tak toczyło się nasze życie i nie było nam wolno tego ani tamtego. (fragment pamiętnika Anny Frank)

Rodzina Anny Frank przez dwa lata ukrywała się przed Niemcami w jednym z domów w Amsterdamie. 4 sierpnia 1944 roku, kryjówka rodziny Franków została zadenuncjowana przez holenderskiego donosiciela. Cała rodzina trafiła do obozu koncentracyjnego. Anna Frank zmarła na tyfus w lutym 1945 roku w obozie koncentracyjnym w Bergen-Belsen. Wojnę przetrwał tylko ojciec rodziny Otto Frank.

Anton Mussert odbiera defiladę ochotniczych oddziałów grupy lotniczej Narodowo-socjalistycznego Korpusu Samochodowego, październik 1944 roku. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Głodowa Zima

Niemiecka okupacja Holandii trwała 5 lat. Kraj został całkowicie wyzwolony dopiero wiosną 1945 roku. Ważną rolę podczas walk w Niderlandach odegrali polscy żołnierze. Najpierw w nieudanej akcji „Market Garden” pod Arnhem, jesienią 1944 roku, kraj próbowali oswobodzić żołnierze 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej gen. Stanisława Sosabowskiego. Później do walki wkroczyli pancerniacy gen. Stanisława Maczka z 1 Dywizji Pancernej. Walki o Holandię okazały się niezwykle zacięte, a najwyższą cenę po raz kolejny zapłaciła ludność cywilna. Na przełomie lat 1944/1945 holenderskie ziemie okupowane przez Niemców dotknęła klęska głodu. Głodowa zima pochłonęła nawet 20 tys. ofiar. Wraz z końcem wojny w Niderlandach nastał czas rozliczeń. Do więzień trafili najważniejsi kolaboranci. Skazany na śmierć i rozstrzelany w maju 1946 roku został Anton Mussert. Wcześniej w więzieniu zginął Rost van Tonningen. Końca wojny nie doczekał Henk Feldmeijer, który poległ w lutym 1945 roku do końca walcząc o niemiecką Holandię. Większość holenderskich kolaborantów za swą współprace z Niemcami nie poniosło żadnej kary. Wielu z nich po dekadach za wierną służbę w SS otrzymało wysokie emerytury… z Niemiec.

Piotr Worwa

Bibliografia:

Croes Marnix, Zagłada Żydów w Holandii a odsetek ocalałych, „Holocaust and Genocide Studies”, 2006, t. 20, nr 3, s. 474-499.

Jagodziński Jakub, Anne Frank – symbol ofiar holokaustu w Holandii, histmag.org, 28.01.2021 r.

Kołek Paweł, Ruch Narodowo-Socjalistyczny (NSB) w Niderlandach i jego koncepcja polityki zagranicznej w latach 1931–1945, Studia nad Autorytaryzmem i Totalitaryzmem, nr 4, Wrocław 2018.

Audycja „Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej” Katarzyny Kobyleckiej. O inwazji III Rzeszy na Holandię mówi dr Piotr Szlanta, Polskie Radio, 05.04.2002 r.

Narodziny nowej potęgi, „Największe Wydarzenia w Historii Świata” pod red. Jaquesa Marseille, Nadeije Laneyrie-Dagen, Oficyna Wydawnicza MAK, 2000.

Premier Holandii przeprasza Żydów za prześladowania podczas wojny, dzieje.pl, 26.01.2020 r.

Tytułowa grafika: Wizyta Adriana Antona Mussert’a u Heinricha Himmlera, styczeń 1942 rok. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Dodaj komentarz