• Home
  • Po 1945 roku
  • Upadek Archanioła czyli rozbicie więzienia św. Michała w Krakowie

Upadek Archanioła czyli rozbicie więzienia św. Michała w Krakowie

Kraków po II wojnie światowej stał się jedną z głównych siedzib komunistycznej władzy w Polsce. Miasto było pełne funkcjonariuszy, milicjantów, żołnierzy. Komuniści, tak jak i w reszcie kraju, bardzo szybko przystąpili tu do rozprawy ze środowiskami niepodległościowymi.

Więzienie św. Michała

Krakowskie więzienia wkrótce zapełniły się byłymi żołnierzami AK i NSZ. W środku miasta, niedaleko Wawelu, znajdowało się jedno z takich więzień – Więzienie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Zlokalizowane w miejscu dawnego kościoła św. Michała i św. Józefa, swoje funkcje z powodzeniem pełniło już od rozbiorów. Przez prawie 150 lat przez mury cesarskiego więzienia św. Michała przewijali się kolejno: powstańcy krakowscy, uczestnicy Wiosny Ludów, powstańcy styczniowi, działacze robotniczy i niepodległościowi. Hitlerowcy przetrzymywali w nim ofiary łapanek. Władza ludowa wybrała więzienie na miejsce odizolowania żołnierzy AK i NSZ oraz działaczy WiN i PSL.

Więzienie św. Michała w Krakowie, 1936 rok. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

VI Kompania

Nie od razu komunistom udało się pojmać, uwięzić lub zamordować wszystkich patriotów. Wielu z nich pozostało na wolności i nie złożyło broni. Na Podhalu walki z komunistyczną władzą podjął się major Józef Kuraś „Ogień” stojący na czele potężnego partyzanckiego zgrupowania. Komuniści przy pomocy MO, UB, NKWD, LWP przez długi czas nie mogli sobie poradzić z odziałem „Ognia”. Także w Krakowie znalazły się osoby, które nadal pragnęły walczyć za Polskę. Taką osobą był m.in. Zbigniew Paliwoda „Jur”, który wraz z kolegami z AK stworzył kilkunastoosobowy oddział Ruchu Oporu. „Jur” już w październiku 1945 roku nawiązał kontakt z „Ogniem”, w wyniku czego krakowscy partyzanci stali się VI Kompanią jego zgrupowania „Błyskawica”. Na czele oddziału stanął Jan Janusz „Siekiera”, a siedzibą partyzantów został stojący do dzisiaj na krakowskim Podgórzu jeden z budynków dawnych koszar – Na Zjeździe 8. Było to preludium do jednej z największych akcji polskiego, antykomunistycznego podziemia – ataku na krakowskie więzienie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.

Józef Kuraś „Ogień” – dowódca partyzanckiego zgrupowania Błyskawica działającego na Podhalu do 1947 roku. Źródło: Wikimedia Commons

Sierpniowa niedziela

Cała operacja wykonana została 18 sierpnia 1946 roku. Akcja była zaplanowana w najmniejszych szczegółach i wykonana perfekcyjnie. Niedzielnym rankiem pod mury więzienia podjechała ciężarówka wypełniona partyzantami (Marian Zielonka „Bill”, Jan Janusz „Siekiera”, Bolesław Świątnicki „Lampart”, Zbigniew Paliwoda „Jur”). Około godziny 10 dwóch z nich przy pomocy fałszywych legitymacji UB dostało się do więzienia. Wcześniej przetrzymywani w środku żołnierze zostali już uzbrojeni, przez dwóch współpracujących z partyzantami strażników: Stanisława Krejcza i Irenę Odrzywołek. Rozpoczęła się akcja. Rozbrojono i obezwładniono strażników, odcięto wszystkie telefony i alarmy, unieszkodliwiono wieże strażnicze oraz opróżniono zbrojownie. Uwolnione zostały 64 osoby. Po zakończonej akcji partyzanci wraz z 30 wybranymi więźniami wsiedli do ciężarówki i okrężną drogą opuścili Kraków.

Podhalańska Grupa Rekonstrukcji Historycznych ZP „Błyskawica” podczas wydarzenia „Ogień schodzi z gór” w Rabce Zdrój, 4 maja 2019 r. Zdjęcie z prywatnych zasobów. Fot. Rafał Worwa

Upokorzeni komuniści

Akcja zakończyła się spektakularnym sukcesem. Więzienie chronione przez 52 strażników, 21 strażników wzywanych na alarm, 6 erkaemów, 5 automatów, 62 karabiny, 2 wieże strażnicze i system alarmowy połączony z Urzędem Bezpieczeństwa zostało rozbite przez grupę partyzantów w wieku od 17 do 22 lat. Operacja była tak zaskakująca i odniosła taki sukces, że po Krakowie rozniosła się plotka o rzekomym desancie, który miał zdobyć więzienie i uwolnić kilkuset więźniów. Małopolskich komunistów sparaliżował strach. Jesienią 1946 roku wojewoda krakowski w sprawozdaniu stwierdzał wprost, że:

Akcja band leśnych na terenie województwa przybrała takie rozmiary, że ich zlikwidowanie przez MO i UB jest niemożliwe.

Podhalańska Grupa Rekonstrukcji Historycznych ZP „Błyskawica” podczas wydarzenia „Ogień schodzi z gór” w Rabce Zdrój, 4 maja 2019 r. Zdjęcie z prywatnych zasobów. Fot. Rafał Worwa

Zamordowana strażniczka

Partyzanckie tryumfy nie trwały jednak długo. Funkcjonowanie VI Kompanii zakończyły aresztowania pod koniec 1946 roku. Wszyscy uczestnicy akcji rozbicia więzienia św. Michała albo zginęli, albo trafili do więzienia. „Siekiera” i „Lampart” swoje wyroki odsiadywali do 1956 roku, z kolei młoda strażniczka Irena Odrzywołek skazana została na śmierć. Wyrok wykonano 17 grudnia 1946 roku, 4 dni przed jej 21 urodzinami.

Piotr Worwa

Bibliografia:

Pawlicki Tadeusz, Misja niemożliwa, „Uważam Rze”, 12.08.2012 r.

Wieliczka-Szarkowa Joanna, Brawurowa akcja Żołnierzy Wyklętych: Rozbicie więzienia św. Michała w Krakowie, Interia Nowa Historia, 29.02.2016 r.

Godzina Prawdy – Zbigniew Paliwoda opowiada Michałowi Olszańskiemu o rozbiciu ubeckiego więzienia w Krakowie i o późniejszym okresie niewoli, Polskie Radio Program III, 27.03.2015 r.

Tytułowa grafika: Podhalańska Grupa Rekonstrukcji Historycznych ZP „Błyskawica” podczas wydarzenia „Ogień schodzi z gór” w Rabce Zdrój, 4 maja 2019 r. Zdjęcie z prywatnych zasobów. Fot. Rafał Worwa

 

Dodaj komentarz