• Home
  • Litwa
  • „Młodzieniec rzadkich zdolności” czyli święty Kazimierz Jagiellończyk

„Młodzieniec rzadkich zdolności” czyli święty Kazimierz Jagiellończyk

Królewicz Kazimierz miał zostać wielkim władcą. Nie został. Nie zdążył… umarł młodo. I mimo, że wielkich politycznych i militarnych dokonań nie posiadał, to dobrocią serca osiągnął cel największy. Został świętym… A swym kultem już na zawsze połączył narody Rzeczypospolitej Obojga Narodów stając się patronem Polski i Litwy.

Królewicz Kazimierz

Kazimierz urodził się 3 października 1458 roku. Był jednym z wielu królewskich synów Kazimierza Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki. Od najmłodszych lat był przygotowywany do objęcia, któregoś z tronów wielkiej jagiellońskiej monarchii. Towarzyszył też ojcu w wykonywaniu królewskich obowiązków. Razem z królem Kazimierzem przyjmował zagraniczne poselstwa i uczestniczył w obradach sejmu. Wśród jego nauczycieli znajdowały się takie osobistości jak Jan Długosz, Kallimach czy Jan z Kęt. W 1471 roku ojciec postanowił osadzić 13 letniego Kazimierza na węgierskim tronie. W Czechach rządził już przecież inny z jagiellońskich synów – Władysław. Nad Dunaj wyruszyła polska wyprawa. Jan Długosz skomentował to krótko:

Młodzieńca tak szlachetnego, tak rzadkich zdolności i niepospolitej nauki raczej dla ojczystej ziemi zachować, niż go oddać obcym.

Węgierska awantura zakończyła się bardzo szybko. Stronników młodego Jagiellończyka było nad Dunajem zbyt mało. Królewicz wrócił do Polski i zaczął przygotowywać się do panowania nad Wisłą. Od 1481 roku rządził Koroną w imieniu ojca jako królewski namiestnik, a po 1483 roku dołączył do ojca na Litwie. Świetlaną przyszłość Kazimierza przerwała choroba. Coraz silniej dawała się mu we znaki gruźlica. Kazimierz słabł z każdym dniem. Zmarł 4 marca 1484 roku na zamku w Grodnie w wieku 26 lat.

Święty Kazimierz Jagiellończyk. Obraz Agostino Masucci. Źródło: Wikimedia Commons

Kult Jagiellończyka

Śmierć Kazimierza była ciosem dla Jagiellonów i całego Królestwa. Kraj pogrążył się w żałobie. Tym bardziej, że królewicz zapisał się w powszechnej świadomości jako osoba skromna, niezwykle pobożna i słynąca z dobroci. Książę za życia wielką czcią darzył Najświętszą Maryję Pannę, często pościł i prowadził działalność dobroczynną. Wielu twierdziło, że złożył śluby czystości. Wszak do skutku nie doszedł jego ślub z córką samego cesarza. Jego nauczyciel – Kallimach – pisał o nim:

Powinien się nie narodzić, albo pozostać wiecznym.

Kult królewicza Kazimierza rozwinął się od razu po jego śmierci. A wzmagały go cuda, które zaczęły dziać się na Litwie. U jego wileńskiego grobu odżyła martwa dziewczynka. W 1518 roku polsko-litewskie wojska wojujące z Moskalami aż pod Połockiem zostały uratowane przez interwencje królewicza.

W białym ubierze był widziany św. Kazimierz, przeprawę przez Dźwinę rzekę i bród woysku ukazujący temi słowy: „Tedy za mną idźcie”. (Piotr Skarga)

Oficjalne starania o kanonizację Kazimierza podjął jego brat Zygmunt, późniejszy król Zygmunt I Stary. W 1520 roku w celu zbadania sytuacji na Litwę przybył legat papieski Zachariasz Ferreri. Rzymski wysłannik od razu uległ wpływowi świętego. Zebrał wszystkie relacje, spisał żywot Kazimierza, i wszystko to odesłał do Wiecznego Miasta. Już w 1521 roku papież Leon X wystawił bullę kanonizacyjną i przekazał ją przebywającemu w Rzymie biskupowi płockiemu Erazmowi Ciołkowi. Dokument nigdy jednak do Polski nie dotarł. Biskup zmarł w drodze do Polski, a jego rzeczy przepadły. Ostatecznie proces kanonizacyjny zakończył się pawie 100 lat później. W 1602 roku, na prośbę króla Zygmunta III Wazy, papież Klemens VIII wystawił kolejną bullę kanonizacyjną. Ta dotarła do Polski już bez przygód. W Wilnie rozpoczęto przygotowania do uroczystości kanonizacyjnych. Grób królewicza został otwarty, a w środku znaleziono… nienaruszone ciało Kazimierza. Wokół unosiła się silna liliowa woń. Wielkie uroczystości kanonizacyjne odbyły się w katedrze wileńskiej w maju 1604 roku, dokładnie w 120 rocznicę śmierci królewicza.

Fresk z kaplicy św. Kazimierza w Katedrze Wileńskiej obrazujący wskrzeszenie martwej dziewczynki u grobu królewicza Kazimierza. Zdjęcie mojego autorstwa.

Fresk z kaplicy św. Kazimierza w Katedrze Wileńskiej obrazujący otwarcie trumny z nienaruszonym ciałem św. Kazimierza. Zdjęcie mojego autorstwa.

Kaplica św. Kazimierza

W 1636 roku ciało Kazimierza złożono w kaplicy w Katedrze Wileńskiej. Kaplica św. Kazimierza po dziś dzień jest najwspanialszą kaplicą wileńskiej katedry. W jej centrum znajduje się srebrna trumna z relikwiami świętego podtrzymywana przez anioły. W ołtarzu kaplicy widnieje wizerunek św. Kazimierza. Święty posiada na nim trzy ręce. Legenda głosi, że trzecia ręka powstała w czasie poprawek dokonywanych przez malarza. Dodatkowa ręka została przez niego oczywiście zamalowana. I to nie raz… Za każdym razem bowiem ukazywała się ponownie. W końcu uznano to za boży znak i obraz pozostawiono w spokoju. Na bocznych ścianach kaplicy znajdują się freski prezentujące cuda związane ze św. Kazimierzem: wskrzeszenie martwej dziewczynki oraz otwarcie trumny z nienaruszonym ciałem królewicza. Z nisz wokół spoglądają z kolei majestatyczne posągi polskich władców związanych z wileńską katedrą.

Kaplica św. Kazimierza w Katedrze Wileńskiej. Zdjęcie mojego autorstwa, 2017 rok.

Figura króla Władysława IV Wazy w kaplicy św. Kazimierza. W Katedrze Wileńskiej spoczęło serce króla Władysława.

Patron Rzeczpospolitej

Święty Kazimierz Jagiellończyk stał się oficjalnym patronem Polski i Litwy. Uważany jest za opiekuna osób poświęcających się służbie publicznej i… kawalerów maltańskich. Jego wspomnienie w kalendarzu liturgicznym obchodzone jest 4 marca. Na świętych obrazach prezentowany jest zazwyczaj z białą lilią. Wielką czcią darzony jest na Litwie. W dniu jego święta w wielu litewskich miastach odbywają się jarmarki i odpusty tzw. kaziuki. I tak oto królewski syn, mimo upływu wieków, nadal łączy dwa narody – Polaków i Litwinów.

Piotr Worwa

Bibliografia:

Brzozowski Andrzej, Święty Kazimierz – boski młodzieniec, jandlugosz.edu.pl

Micuła Grzegorz, Wilno, Wydawnictwo RM, Warszawa 2014.

Pobóg-Lenartowicz Anna, Święty Kazimierz, „Jagiellonowie. Dynastie Europy”, Biblioteka Gazety Wyborczej, s. 34-37.

Tytułowa grafika: Jan Długosz świadkiem modlitwy Kazimierza, obraz Floriana Cynka. Źródło: Wikimedia Commons

Dodaj komentarz